38. Trefl 1500 - Kocie Sprawy ("Zdaje się, że widziałem kotecka")

Awatar użytkownika
Ciapciak
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 240
Rejestracja: 15 marca 2023, 19:59
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

38. Trefl 1500 - Kocie Sprawy ("Zdaje się, że widziałem kotecka")

Post autor: Ciapciak »

To zdaje się, czy nie?
Jak wspomniałem w poprzedniej relacji, miało być coś prostego na poprawę morale, więc proszę Państwa oto koty, koty, które lubią psoty. Po ostatnich "maziajowo - zimowych" perypetiach, wreszcie emocje jak na rybach (🐱mmmrr, ktoś powiedział ryba?), czyli relaksujące kocie "kolażowanie", (Tour De Gato) mimo prawie przerażających 1500 elementów, obrazek był cudowną odskocznią od poprzednich puzzlowych przepraw, o tak, tego było mi trzeba. (mrrrau) ;)


Pierwsze koty za płoty, układanko rozpocząłem oczywiście od "najtrudniejszego", czyli białych ramek oddzielających poszczególne obrazki, kociaki były na tyle niewymagające, że po sortowaniu nie stosowałem nawet wojskowej techniki, vide "Koty, w dwuszeregu zbiórka!", tylko całe tałatajstwo, o w miarę podobnym kolorze, rozłaziło się po tackach bez ładu i składu, (jak to zresztą koty mają w zwyczaju) a ja z błyskiem w swym kocim oku, wyłapywałem to tu, to tam, kolejne "okołokocie" fragmenty, "łoczyska" i paszcza ukazały się najszybciej, potem pobawiłem się trochę w lewym górnym rogu z zieloną "łakocimiętką". (mrrr)
IMG_20240213_172213.jpg




Koty mają to do siebie, że chadzają własnymi ścieżkami, lubiąc się przy tym zbyt długo "zastanawiać" gdzie tak naprawdę mają pójść i czy w ogóle mają ochotę tam pójść, najczęściej jednak idąc z niewiadomego powodu gdzieś indziej. :roll: Na szczęście, przy tym obrazku nie musiałem się kocim zwyczajem zbyt wiele zastanawiać, wszystko szło jak po maśle, nawet nie dostałem kota układając moje ulubione rozmazane tła, choć po prawdzie, to było ich tyle co kot napłakał. W "słodziasto-różowiastej" łapce brak miał być obligatoryjnie, więc wiedziałem, że nie kupiłem kota w worku, jednak, by całkowicie nie odwracać kota ogonem, muszę przyznać, że owa łapka zajęła mi kilka chwil, choć nie aż tyle, bym latał w poszukiwaniu wymaganych elementów jak kot z pęcherzem.
IMG_20240214_193435.jpg




Nasi drapiący meble przyjaciele mają swoje osobliwe zestawy zachowań, np. gdy ewidentnie są głodne, a poznajemy to zazwyczaj po kocie przy miauczącej lodówce, (lub odwrotnie, choć moja lodówka też czasem miauczy :shock: ) i podstawimy im pod nos jedzenie, nawet lepsze jakościowo, od tego, które sami mamy nieprzyjemność spożywać, to oczywiście najpierw muszą go ostentacyjnie nie zauważyć, a potem ewentualnie się ZASTANOWIĆ czy zrobią nam tę przyjemność i łaskawie zjedzą, co najczęściej kończy się oczywiście niezjedzeniem i prychnięciem na odchodne, że adwokat kota skontaktuję się z nami w tej sprawie. A jeśli już w przypływie litości dla biednych, dwunożnych, kocich niewol... opiekunów, adwokat jednak nie będzie potrzebny, to najpewniej niedługo, w ramach niewyobrażalnej wdzięczności, znajdziemy w domu jakąś dość sztywną, i co za tym idzie, nie wystarczająco przystosowaną ewolucyjnie mysz, która mimo wszystko jest bardzo praktycznym prezentem, można z niej np. zrobić rosół. (myszół?)
IMG_20240216_130518.jpg




Jednakże, na pewno jedną z najbardziej "odpałowych" kocich przypadłości, jest nagłe zwarcie obwodów w "kocimóżdżku", i jeszcze bardziej nagły wyskok właściciela tegoż, najwyraźniej uszkodzonego, organu w górę/bok/górny bok, nie wiadomo po co i na co i w ogóle dlaczego tak, a nie inaczej, jaka szkoda, że moja kotka nie miewa takich "zwarć". :cry: Ona gdzieś w ogóle jest bardzo grzecznym, nudnym i ułożonym koteckiem, nawet człowieka nie podrapie, a tym bardziej nie ugryzie, zarażając bartonelozą lub innym tężcem i powodując rychłą śmierć, nuuuda. :roll:
IMG_20240216_130450.jpg




Ale my tu sobie gadu-gadu o kotkach, przy filiżance kawki z Grażynką i Halinką, (i obowiązkowo uniesionym małym paluszkiem) a tam cztery nieśpieszne wieczorki, przesłuchanych kilka podcastów o wojnie w Ukrainie (wycinanie serc żołnierzom i płodów "na żywca" ciężarnym kobietom, takie tam przyjemne tematy, w sam raz do beztroskiego układania puzzli oraz projekcji świetlanej przyszłości) i obrazek gotowy, nie ma co, nieźle pogoniłem mu kota, do tego nigdy zbyt długo nie musiałem bawić się z pożądanymi elementami w kotka i myszkę. Mimo tego, że jestem raczej fanem Reksia, niż Filemona, to nasze małe tygrysy też mają swój urok, a wobec stanu psychicznego, w jakim zastał mnie świat po ułożeniu tychże puzzelków, (brak kociokwiku) felinoterapię uważam za udaną. :D
38.jpg
PS. Oczywiście, miło by było ułożyć też jakiś fajny psi kolaż, ale najczęściej psie kolaże kończą się na "Zabawnych (aż się zsikasz) Psich Portretach", które są w dużej mierze zabawne, jak "żarty prowadzącego" (lub moje), albo na jakichś pozawieszanych na psach kokardkach, okularkach, kapelusikach, sweterkach i innych "pyerdołach, które psom nie przystoją". (odgłos nagłego wymiotowania tęczą) :roll:
Choć te jeszcze by uszły.
aneta
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 3603
Rejestracja: 05 lutego 2018, 19:45

Re: 38. Trefl 1500 - Kocie Sprawy ("Zdaje się, że widziałem kotecka")

Post autor: aneta »

Fajny kolaż :D Nie przepadam za puzzlami ze zwierzętami, ale akurat te puzzle układałam, i to dwa razy :lol:
Pierwsze, w 2019 roku, były niekompletne, więc reklamowałam je u producenta. Drugie trochę sobie u mnie poleżały, bo nie chciałam układać ich od razu :P
Awatar użytkownika
Ciapciak
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 240
Rejestracja: 15 marca 2023, 19:59
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Re: 38. Trefl 1500 - Kocie Sprawy ("Zdaje się, że widziałem kotecka")

Post autor: Ciapciak »

aneta pisze: 04 marca 2024, 23:28 Fajny kolaż :D Nie przepadam za puzzlami ze zwierzętami, ale akurat te puzzle układałam, i to dwa razy :lol:
Pierwsze, w 2019 roku, były niekompletne, więc reklamowałam je u producenta. Drugie trochę sobie u mnie poleżały, bo nie chciałam układać ich od razu :P
Nie zdarzyło mi się jeszcze czegokolwiek układać dwukrotnie, jedynie mapa Tatr zapewne będzie wyjątkiem, ale to tylko z powodów "edukacyjnych" i przypomnienia sobie topografii, choć nie dziwię się, że akurat te puzzle mogą, dzięki przyjemności z układania i ogólnej kociej "słodkości", kwalifikować się do powtórki, takiego np. "Smutnego Karola" za Chiny nie chciałbym powtarzać. :o
Awatar użytkownika
jagabaga
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Piąty stopień puzzlomaniactwa
Posty: 5119
Rejestracja: 16 grudnia 2015, 12:31
Lokalizacja: Miasto Kiepury i... Gierka;-)

Re: 38. Trefl 1500 - Kocie Sprawy ("Zdaje się, że widziałem kotecka")

Post autor: jagabaga »

Bardzo udany koci kolaż (jak NIE-ZAWSZE :( ) i ekstra tło literackie do układanki (jak ZAWSZE :mrgreen:)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ciapciak”